Tuesday, March 12, 2013

Bright eyes

Jem jajka, jest spoko.

Dzień w porządku, kino - super. Film baaardzo mi przypadł do gustu, Ryczkowi i Hrycajce również. Gorzej z niektórymi osobami w klasie, ale tego już nie będę komentować, bo nie mam siły :)

Jutrzejsze sprawozdanie zaliczam do kategorii 'żarciki roku' .
No ale cóż, temat rzeka wręcz, nie będę go nawet zaczynać. Już wystaczająco wyraziłam swoje zdanie na forum klasy.

Nic, tylko czekać na piąteczek i hard party. Oj będzie dobrze, wiem to.

Szkoda tylko, że w sobotę są dni otwarte, bo chciałam na nie iść, jakaś 6 z geografii by się przydała.
A tak to co, pech.
 
 
 
I picked you out
Of a crowd and talked to you.
Said I liked your shoes,
You said, "Thanks, Can I follow you?"
 
I want a lover I don't have to love,
I want a boy who's too sad to give a fuck.

You write such pretty words,
But life's no storybook.
Love's an excuse to get hurt.
And to hurt.
Do you like to hurt?
I do, I do.
Then hurt me,
Then hurt me,
Then hurt me...

No comments:

Post a Comment